Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

22-11-2019

UROCZYSTOŚĆ ODPUSTOWA 2019

 

17 listopada odbył się doroczny Odpust ku czci Patronki bł. Karoliny. Ks. R. Chromy, Dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Archidiecezji w tym dniu głosił kazania i sprawował Sumę – Mszę świętą koncelebrowaną przez wielu kapłanów, również byłego Proboszcza J. Pająka, byłych naszych wikariuszy, J. Kanię T. Wojtala. Eucharystii towarzyszyła piękna oprawa liturgiczna. Śpiewał Chór parafialny i Schola młodzieżowa. Poczty sztandarowe reprezentowały licznie działające tu wspólnoty natomiast żywym sztandarem były dzieci pierwszokomunijne i dzieci Maryi.

 

Witając zgromadzonych wiernych, na wstępie homilii ks. Dyrektor podziękował ks. Proboszczowi J. Szklorzowi za zaproszenie na tę Uroczystość i powiedział takie oto znamienne słowa: Odpust to jest czas łaski, czas doświadczenia Bożego Miłosierdzia, to jest właściwie sprawa serca i naszej otwartości na działanie Pana Boga w życiu. Bo oprócz zewnętrznych elementów towarzyszących temu patronalnemu świętu najważniejsze jest to co dzieje się teraz w naszym sercu. Zasugerował też, że warto sięgać do pism Ojca św. Franciszka. Na podstawie jego Encykliki o powołaniu do świętości wskazał, że świętość nie jest zarezerwowania dla ludzi nadzwyczajnych. Jest udziałem każdego z nas gdyż jesteśmy na drodze do chrześcijańskiej doskonałości. Kościół - powiedział -  po to daje nam błogosławionych i świętych Patronów, abyśmy podpatrywali jak oni żyli. Karolina - dodał – była bardzo zwyczajną dziewczyną, uczciwie pracowała i to w rolnictwie na wsi, była widywana często z różańcem w ręku, była życzliwa dla ludzi, nieraz porywcza, a jednak dzisiaj ją czcimy jako błogosławioną. Zaznaczył, cytując Ojca św., że chrześcijańska świętość, bazuje na dwóch zasadniczych filarach: - odkrycie swojej własnej misji w świecie, a drugi to zaangażowanie czyli działanie. Ale - zaznaczył w tym momencie - nie będziemy świętymi bez Bożej łaski, bez otwarcia na Chrystusa, bez więzi z Nim, On jest źródłem naszej doskonałości.

 

Na modlitwie, rozpoznając znaki jakie Bóg daje, zawsze mamy pytać Ducha Świętego, czego Jezus oczekuje w każdej chwili życia i w każdej podejmowanej decyzji. Wyjaśnił, że z tym zawsze mamy problem. Zauważył bowiem, że wiele decyzji, myśli, postaw, wywodów, podejmowanych jest pod wpływem chwili, pod wpływem emocji nieraz bardzo negatywnych. Działamy pod presją czasu, jesteśmy narwani a potem żałujemy, żeśmy się pomylili, żeśmy komuś powiedzieli za dużo. Współpraca z Duchem Świętym, jest pewną sztuką życia i świadczy o niesamowitej pokorze, do której jesteśmy zaproszeni – pouczał dalej - przez Chrystusową Ewangelię. Zachęcał, tak jak Papież do budowania z Chrystusem Królestwa sprawiedliwości, pokoju i miłości.

 

Kapłan zadał zgromadzonym pytanie: czy my kochamy wszystkich? I po chwili zalegającej ciszy powiedział: nie kochamy…  Ludzkość i każdy z nas - zauważył  - boryka się  z odróżnieniem grzechu od grzesznika.

Nie ma wątpliwości - przekonywał - że grzech powinien być nazwany po imieniu w odniesieniu do Chrystusowego nauczania, w odniesieniu do miłości Pana Boga,  ale niestety zdarza się nam, że wskazując na ludzki grzech, wskazujemy na człowieka a każdy człowiek, nawet ten, który leży w pyle ziemi, poniżony przez słabość ma swoją godność i wartość. Tego nas uczy także Karolina, która stanęła w obronie ludzkiej godności kobiety i ludzkiego ciała.

 

Za Papieżem Franciszkiem powtórzył też wskazówkę: chcesz być święty daj z siebie to co masz najlepsze i popatrz nieraz w głąb siebie. Tam są pokłady dobroci, miłości, talentów, zdolności - nic tylko czerpać z tego i dawać drugiemu. Kaznodzieja uczył też jak łączyć słowa Franciszka z usłyszanym tego dnia Łukaszowym Słowem Bożym dotyczącym końca czasów. Jak łączyć naszą misję w świecie i zaangażowanie z tym co nas jeszcze czeka także w kontekście powtórnego przyjścia Chrystusa. - Aby zrozumieć Chrystusa powinniśmy przyjąć pewne fundamentalne założenia co do historia ludzkości, która nadal trwa, że nie jest absurdalna i nie jest pozbawiona sensu, choć jest naznaczona bólem i cierpieniem, bo Bóg dla niej przewiduje szczęśliwy finał. Dzisiaj - kontynuował kapłan - żyjemy w pewnej wielości światopoglądowej i powinniśmy być na tyle krytyczni, aby odróżniać prawdę od fałszu i nie tracić z oczu podstawowego odniesienia, jakim jest Ewangelia. Dzisiaj potrzebujemy autentycznego świadectwa i jesteśmy wezwani do tego abyśmy się wzajemnie umacniali dobrocią i miłością. Nawet jeśli to będzie bezbronny krzyk, jak w przypadku męczeńskiej śmierci bł. Karoliny, to trzeba wierzyć, że zawsze jesteśmy w Bożych rękach. Jest to logika Boża ocalająca życie. Losy historii są w naszych rękach - zapewniał ks. Dyrektor. Przez Boga jesteśmy powołani do świętości i misji na poziomie małżeństwa, rodziny, zawodu, parafii, społeczeństwa. Na koniec zachęcał tak jak papież, aby zejść z balkonów i uczestniczyć czynnie w dziejach historii, nie oczekując, że misja będzie łatwa i wygodna, gdyż w Dziele Zbawienia możemy być narzędziami Boga i wydawać trwałe owoce świętości.

 

Ks. Proboszcz dziękując za to przebogate w treść Słowo, życzył Kaznodziei wielu Bożych łask w dalszej posłudze Bogu i Kościołowi. Dziękował też Parafianom i Gościom, także Prezydentowi Miasta A. Dziubie za udział Uczcie Eucharystycznej uwieńczonej procesją, uwielbieniem Boga hymnem Te Deum Laudamus oraz błogosławieństwem sakramentalnym.

 

Na Nieszporach Słowo wygłosił abp senior Damian Zimoń uświadamiając, że nasza Patronka sama chciała na to miejsce przybyć. Przypomniał cały splot wydarzeń, które spowodowały, że Kościół został nazwany Jej Imieniem, świątynia wyrosła w tym a nie innym miejscu i by nam przewodzić w drodze do Nieba. Następnie udaliśmy się procesyjnie do kaplicy przedpogrzebowej Zmartwychwstania Pańskiego gdzie nastąpiło poświęcenie tego przyszłościowego dzieła. Cały dzień można było do niej wejść, podziwiać piękno jej wykonania i malowideł a co najważniejsze - żartobliwie podpowiadał Ks. Proboszcz - o własnych siłach z niej wyjść.

Krystyna Śnihur

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna