Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

21-09-2018

Św. Ojciec Pio

Ojciec Pio to jeden z najbardziej znanych i czczonych dzisiaj świętych. Jego grób nawiedza każdego roku ok. 10 milionów pielgrzymów z całego świata. Pielgrzymi z naszej Parafii mieli zaszczyt również tam być.

Będąc młodym kapucyńskim zakonnikiem, został obdarzony stygmatami Męki Pańskiej, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu. To trudne powołanie spowodowało w jego życiu wiele cierpień fizycznych i duchowych, a także upokorzeń znoszonych przez całe lata z wielką cierpliwością i pokorą. Całkowicie powierzał się Jezusowi i Jego Matce, dlatego przyniósł i wciąż przynosi, obfite owoce swej świętości dla całego Kościoła. Bóg naznaczył jego ciało pięcioma Chrystusowymi ranami.

W ten sposób przygotował sobie narzędzie do wypełnienia swego planu jednania ludzi z Sobą w sakramencie pojednania i w Eucharystii. Zanim to się jednak dokonało, O. Pio przeżył wiele upokorzeń. Przez 10 lat doświadczył zakazu kontaktowania się z ludźmi i publicznego odprawiania Mszy świętej. Autentyczność stygmatów była wiele razy badana.

Prawie całe swoje życie zakonne spędził w jednym klasztorze San Giovanni Rotondo. Jego zakonne i kapłańskie życie upływało pomiędzy ołtarzem, konfesjonałem i celą. Jego świętość, duch modlitwy i surowe pokuty duchowo owocowały w setkach tysięcy osób, które nawiedzały zakonnika. Nie wszyscy jednak mogli się wyspowiadać, ale samo już uczestniczenie we Mszy świętej, którą odprawiał prawie trzy godziny, było czasem wielkiej łaski i przemiany. Ci, którzy spowiadali się u O. Pio, pod wpływem Bożego działania przemieniali swoje życie. Miał też łaskę uzdrawiania. Ci którzy jej doświadczali czuli wokół siebie niezwykle piękny i mocny zapach podobny do tego, który wydzielają fiołki. Stygmatyk był w stanie załatwiać sprawy na odległość. Posiadał także dar bilokacji, tzn. mógł być obecny w dwóch miejscach w tym samym czasie. Był bardzo wrażliwy na los ludzi ciężko chorych. To dla nich z pomocą wielu hojnych dobrodziejów wybudował duży, nowoczesny szpital „Dom Ulgi w Cierpieniu”, który do dzisiaj służy setkom cierpiących na różne schorzenia.

Głównym i najlepszym Lekarzem, jest Pan Jezus. Kapucynowi bardzo zależało, by także czas choroby ludzie przeżywali z wiarą w Bożą Opatrzność, a także by w tej trudnej próbie nie byli osamotnieni. Dlatego chorych wspierają także liczni wolontariusze.

Został kanonizowany przez św. Jana Pawła II w 2002 r. Ks. Karol Wojtyła, jeszcze jako młody student rzymskiego Angelicum, zetknął się osobiście z kapucynem. Jego też prosił w liście o uzdrowienie z choroby nowotworowej pewnej Polki, która została cudownie uratowana. Dzisiaj wielu z nas czerpie przykład z tego gorliwego zakonnika, który, jak kiedyś św. Franciszek z Asyżu, budzi Kościół i przynagla do duchowej odnowy. Misja Ojca Pio nadal trwa. Wielu chrześcijan karmi się jego duchowością eucharystyczną, maryjną i pokutną. W naszej świątyni jest figurka Ojca Pio przy jednym z konfesjonałów. Prośmy Boga, byśmy jak on, umieli usłyszeć Głos Boga wzywający do nawrócenia i miłosierdzia.

Krystyna Śnihur

 

 

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna