Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

01-12-2018

Czciciele Dusz Czyśćcowych

Wiele osób w naszej Parafii jest czcicielami dusz czyśćcowych, czynią bowiem wiele dobra dla zmarłych przez codzienną modlitwę, zamawianie Mszy św., czy wrzucając ofiarę do skarbonki przy figurze św. Barbary w świątyni. Częste Eucharystie sprawowane z tych składek świadczą o liczbie ofiarodawców.

W przyszłą niedzielę  na Mszy św. o godz. 15.00 będziemy się  modlić  za Czcicieli Dusz Czyśćcowych.

Trzeba stanowczo podkreślić, że nasza modlitwa za zmarłych jest wspaniałym czynem miłosierdzia i nam samym daje odpuszczenie kar za grzechy. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” – mówi Pan Jezus (Mt 5,7). A więc modlitwa za zmarłych jest zarazem pokutą za siebie. Nie możemy zapomnieć, że modląc się za zmarłych zyskujemy w nich orędowników. Dusze zmarłych mogą skutecznie wypraszać łaski dla nas. Dążąc do doskonałości chrześcijańskiej i naśladując Chrystusa, możemy być pewni, że czyściec nasz nie będzie długi lub uda nam się go uniknąć.

Św. Faustyna opisuje w Dzienniczku doświadczenie czyśćca:

„Ujrzałam Anioła stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję Gwiazdą Morza. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi” (Dz. 20). 

Księga Machabejska poucza: „Świętą i zbawienną jest myśl, modlić się za umarłych, aby zostali od grzechu uwolnieni” (2 Mch 12,46). Jak wiemy, dusze te same sobie pomóc nie mogą. Liczą jedynie na nasze modlitwy. Największym darem dla dusz czyśćcowych jest Ofiara Mszy św., która jest  ofiarą samego Chrystusa dla Ojca. U nas jest zwyczaj sprawowania Mszy św. w 30-ty dzień po śmierci. Cieszy fakt, że wielu z nas zamawia za swoich bliskich zmarłych Msze św. szczególnie w rocznice ich śmierci. Nieocenioną pomocą jest również przyjmowanie Komunii św. Odpusty zupełne i cząstkowe są również wielkim darem dla nich. Od 1 do 8 listopada, modlimy się i nawiedzamy cmentarze. Pomagamy też poprzez jałmużnę i post.

Wypełnianie czynów miłosierdzia może być również ofiarowane za dusze zmarłych. Nasze cierpienia, prace, trudy, wypełnianie obowiązków stanu, każda modlitwa zaniesiona przez nas, gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, może im pomóc. Dlatego tak ważne jest, by np. na pogrzebie  przyjąć  Komunię św. i wraz z modlitwą ofiarować za zmarłych. Kwiaty jako symbol życia, są znakiem modlitwy o prawdziwe życie w Bogu na wieki. Znicze i lampki są symbolem modlitwy o światłość wiekuistą, którą jest Bóg. Niezwykłą moc w uwalnianiu dusz z czyśćca ma modlitwa różańcowa, droga krzyżowa i adoracja Najświętszego Sakramentu. Woda święcona i dzwony, które dzwonią są też pomocą. Głos naszego dzwonu Św. Barbary zawsze możemy usłyszeć przy ostatnim pożegnaniu zmarłych Parafian. Stańmy się jeszcze bardziej wspomożycielami dusz w czyśćcowych, aby trwać w Bogu i cieszyć się orędownictwem zmarłych.

 

                                                                                                                                Krystyna Śnihur

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna