Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

29-12-2018

Wzór Świętej Rodziny

 

W pewnej szkole nauczyciel rozdał dzieciom kartki papieru. Na każdej z nich był narysowany dom. Na każdym z rysunków brakowało jednak kilku szczegółów.

Przypatrzcie się dobrze domowi – zwrócił się nauczyciel do dzieci – a potem narysujcie to, czego mu brak.

   Dzieci przyglądały się przez chwilę uważnie rysunkom, potem sięgnęły po ołówki, kredki, flamastry i z wielkim zapałem wzięły się do rysowania. Minęło kilkanaście minut i praca była zakończona. Jeden z chłopców domalował piorunochron, inny dymiący komin, jeszcze inny antenę satelitarną i żaluzje w oknach. Dziewczynki namalowały piękne kwiaty, które sprawiły, że dom rzeczywiście wyglądał wspaniale.

   Trzeba powiedzieć, że wszystkie rysunki były bardzo ładne, ale najpiękniejszy był maleńkiej Zosi. Dlaczego? Ona po prostu namalowała mamę, tatę, dwóch braci i siebie, krzątających się po domu.

   To jeszcze nie wszystko, na ścianie pokoju narysowała obraz, na którym było Dzieciątko Jezus – pełne uśmiechu, błogosławiące całej jej rodzinie!

   Niewątpliwie w naszych domach potrzebnych jest wiele rzeczy: chociażby lodówka, piec, okna, kwiaty i tak dalej i tak dalej. Ale najważniejsze by w tym domu była kochająca się rodzina, w której obecny jest Pan Jezus, której błogosławi, pomaga żyć miłością.

   Dziś niedziela, która poświęcona jest Świętej Rodzinie. Chcemy wpatrywać się w Maryję, Józefa i małego Jezusa, w Ich wzajemną miłość.

   Pragniemy modlić się za nasze rodziny, by Pan Jezus był w nich obecny, by im błogosławił. Chcemy, by pomagał nam patrzeć na siebie z jeszcze większą miłością, życzliwością, uśmiechem.

   Nasze chrześcijańskie rodziny nie są jeszcze święte, ale pragną takimi być. Starajmy się ze wszystkich sił, coraz bardziej upodabniać się do Rodziny z Nazaretu.

   Pewnie nieraz zdarzają się jakieś kłótnie, nieporozumienia, wykroczenia, może ktoś wybucha  gniewem.

   Dzieje się tak, ponieważ, wszyscy jesteśmy wciąż słabi i grzeszni. Chciejmy zatem uciekać się właśnie do Pana Jezusa, by On nam przebaczył, dodał sił w dążeniu do dobra, do świętości. Bardzo ważna jest tutaj nasza osobista modlitwa. Bez niej ani rusz!

   Wpatrujmy się w postawę św. Józefa i Matki Bożej – Oni wiedzieli, że kochać to znaczy często zapomnieć o sobie, to dać siebie, poświęcić swój czas dla drugiego.

   Uczmy się sztuki przebaczania. Jeśli naprawdę kochacie rodziców, winniście im wybaczyć, jeśli coś złego popełnili, podobnie jak i oni wybaczali wam – przecież tyle razy. W rodzinie nie może być prawdziwej miłości bez wzajemnego przebaczenia! Odpowiadajmy też ochoczym sercem na prośby starszych.

   Dziś w uroczystość Świętej Rodziny prośmy o pomoc św. Józefa, Matkę Bożą, a nade wszystko Pana Jezusa. Prośmy, by nasze rodziny były Bogiem silne, by coraz bardziej upodabniały się do Świętej Rodziny z Nazaretu.

 

 

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna