Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

12-01-2019

Nasza godność

 

Św. Leon Wielki w jednym z kazań nauczał: „Chrześcijaninie! Poznaj swoją godność. Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc niegodne obyczaje przeszłego życia i już do nich nie wracaj. Pomnij, do jakiej należysz Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem.

Pamiętaj, że zostałeś wyrwany z mocy ciemności i przeniesiony do światła i Królestwa Bożego”. Ta godność, o której mówi Leon Wielki, jest człowiekowi dana i zadana w sakramencie chrztu.  Ale na czym właściwie ona polega?

Boży plan wobec człowieka został objawiony w śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. Bóg stał się człowiekiem, a kiedy Jego miłość została odrzucona, to nie zniszczył prześla-dowców, lecz przyjął mękę krzyżową. A potem zmartwychwstał, mając dla tych, którzy Go zabili, słowo przebaczenia i obietnicę życia wiecznego. W ten sposób objawił nam, że nawet grzech i śmierć, którą grzech sprowadza, nie są mocniejsze od Jego Boskiej miłości.

Ten Boży plan urzeczywistnia się w naszym życiu poprzez chrzest święty. Chrzest, jak każdy sakrament, jest widzialnym znakiem rzeczywistości niewidzialnej. Znak widzialny to polanie wodą oraz słowa: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Rzeczywistość niewidzialna ma aspekt pozytywny, czyli obecność Trójcy Świętej, która chce być z człowiekiem w wiecznej wspólnocie miłości. W sakramencie chrztu Bóg oczysz-cza człowieka i uzdalnia do przyjęcia daru życia wiecznego, a wspólnota Kościoła odpo-wiada na to Boże działanie z wiarą, przyjmując Boże dary także jako zadanie dla siebie.

Moc chrztu nie bierze się z wody i wypowiadanych formuł, ale z faktu, że z tymi prostymi znakami Bóg związał nieodwołalnie swoją zbawczą obecność. By te znaki miały sens, muszą być sprawowane według wiary Kościoła. Nawet jeśli chrzczone niemowlę nie jest w stanie wzbudzić aktu wiary, to wiara jest wymagana od tych, którzy o chrzest dziecka proszą. Nie jest to żadne ograniczenie wolności dziecka. Wręcz przeciwnie! Nikt z nas nie zdecydował o swoim przyjściu na ten świat. Życie biologiczne zostało nam dane przez rodziców. Tak samo dar wspólnoty z Jezusem zmartwychwstałym jest nam dany bez naszej decyzji w sakramencie chrztu. Jest czymś oczywistym, że wspólnota, w której dziecko przychodzi na świat, daje mu to, co uważa za najlepsze.

Człowiek może oczywiście odrzucić nadzieję związaną z sakramentem chrztu i odejść z Kościoła, w którym został ochrzczony. Może też być tak, że dana mu na chrzcie wiara nigdy się nie rozwinęła, bo wspólnota, w której wzrastał nie podjęła zadania, do którego się zobowiązała, prosząc o chrzest. Ale nawet jeśli tak się dzieje, to - jak naucza Kościół - chrztu nie da się wymazać, pozostawia on nieutracalne znamię. Oznacza to, że Bóg pozostaje wierny, a Jego dana na chrzcie obietnica jest wciąż aktualna. Człowiek może się więc nawrócić i podjąć świadomie rzeczywistość chrztu świętego, czyli wejść przez drzwi, które otworzył mu Bóg.

Chrzest jest darem i misją do spełnienia. Odkrywanie znaczenia własnego chrztu wymaga bycia we wspólnocie ochrzczonych, która głosi Słowo i sprawuje sakramenty. Dziś, kiedy wierzący żyją coraz częściej wśród ludzi obojętnych religijnie lub po prostu niewierzących, konkretna wspólnota wiary jest szczególnie potrzebna. Dobrze, jeśli tak jak w naszej Parafii, oprócz tradycyjnego życia parafialnego, jest możliwość przynależności do różnych licznych charyzmatycznych wspólnot. Warto zauważyć, że formacja i zaangażowanie, jakie one proponują, są w odkrywaniem głębi tajemnicy sakramentu chrztu świętego… 

 

Oprac.: Krystyna Śnihur

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna