Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

12-01-2019

Niezatarty znak - /tatuaż???/

 

„Niedawno w klasie IV d były modne różne wisiorki, a teraz – tatuaże. Na szczęście tylko te naklejane i zmywalne, ale każdy w klasie ma ich po kilka. Takie ze znakami zodiaku, z motylami, z gwiazdkami, z chińskimi literami, z egipskimi hieroglifami.

Dziś Kaja przyniosła do domu taki tajemniczy znak z okiem i łezką. „Babciu, czy możesz mi przykleić ten znak na czole?” – poprosiła. – „Widziałam taki znak u jednej ślicznej pani. On chyba oznacza tajemniczą wiedzę”.

Babcia pokręciła głową i rzekła: „Kiedyś tatuowali się dzicy albo źli ludzie, a ty przecież taka nie jesteś. Chcesz być podobna do wiedźmy? Po co ci to?” Na to Kaja: Ale u nas w klasie wszyscy mają jakieś tatuaże ze znakami, a ja jeszcze żadnego. A ten dostałam od Sandry. Ona go ma na czole.

Babcia usiadła i popatrzyła Kai z bliska w oczy, mówiąc: „Ale ty już masz na czole znak, tylko że niewidzialny. Po tym znaku rozpoznają cię aniołowiei święci”. Kaja była zdumiona: „Jaki znak? Kto mi go tam zrobił? Czemu go nie widać?”

 A babcia: „To znak Bożego dziecka z twojego chrztu. Naznaczył cię nim ksiądz, robiąc ci krzyżyk na czole, chrzcząc cię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.

Kaja słuchała, ale jakby nie dowierzając. Było jednak już późno i poszła spać, chowając ten tatuaż pod poduszkę. W nocy miała sny – koszmary. Dziwne stwory, widma i wiedźmy krążyły wokół niej i naznaczały ją swoimi piekącymi znakami. Już nie było na niej wolnego miejsca, Kaja wyglądała i czuła się okropnie. Tylko jeszcze jej czoło było czyste, ale zjawy właśnie tam chciały wypalić swoje znaki. Kaja zwijała się, broniła, ale nie miała już siły.

Nagle pojawił się ogromny świetlisty anioł i jednym ruchem ręki przepędził tę chmarę. Zbliżył się do Kai i... pocałował ją w czoło, mówiąc: „Bądź mądra”. I zniknął, a Kaja czuła się tak szczęśliwa i tak zdumiona, że się obudziła. Pobiegła do pokoju babci, gdzie ona klęczała i modliła się. Kaja nie chciała jej przerywać, więc wróciła, przeżegnała się i zasnęła już bardzo spokojnie...”

 

*****************************

Każdy z nas, kto przyjął Chrzest Święty ma w sercu wyryty taki znak, który może go ochronić przed złem.
Tylko trzeba sobie to na nowo uświadomić.
A modlitwa pomoże nam go umacniać, byśmy stale byli pod opieką takiego „świetlistego anioła”,
który z pewnością chciałby  nam powiedzieć: „Bądźcie mądrzy”.

Pomyślmy o tym w Niedzielę Chrztu Pańskiego.

 

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna