Błogosławiona Karolina
Pokaż menu

26-01-2019

I Ty możesz zmieniać świat

 „Straszliwa burza rozszalała się na morzu. Ostre podmuchy lodowatego wiatru przeszywały wodę i unosiły w olbrzymich falach, które spadały na plażę, niczym uderzenia młota mechanicznego. Jak stalowe lemiesze orały dno morskie, wyrzucając z niego na dziesiątki metrów od brzegu małe zwierzątka, skorupiaki, małe mięczaki. Gdy burza minęła, tak gwałtownie jak przyszła, woda uspokoiła się i cofnęła. Teraz plaża była pokryta błotem, w którym zwijały się w agonii tysiące, tysiące rozgwiazd. Było ich tyle, że plaża wydawała się być zabarwiona na różowo. 

Zjawisko to przyciągnęło wielu ludzi ze wszystkich stron wybrzeża. Przyjechały nawet ekipy telewizyjne, aby sfilmować to dziwne zjawisko. Rozgwiazdy były prawie nieruchome. Umierały. Wśród tłumu stało również dziecko, trzymane za rękę przez ojca. Oczyma zasmuconymi wpatrywało się w małe rozgwiazdy. Wszyscy na nie patrzyli, ale nic nie robili. Nagle dziecko puściło rękę ojca, zdjęło buciki i skarpetki, i pobiegło na plażę. Pochyliło się i małymi rączkami wzięło trzy rozgwiazdy, i biegnąc szybko zaniosło je do wody, potem wróciło i zaczęło robić to samo. Zza cementowej balustrady jakiś mężczyzna zawołał: – Co robisz chłopczyku? – Wrzucam do morza rozgwiazdy. W przeciwnym razie wszystkie zginą na plaży – odpowiedziało dziecko.

 

 – Tu znajdują się tysiące rozgwiazd, nie możesz uratować ich wszystkich. Jest ich zbyt wiele! – zawołał mężczyzna. – Tak dzieje się na tysiącach innych plaży wzdłuż brzegu! Nie możesz zmienić tego faktu! Dziecko pochyliło się, by wziąć do ręki inną rozgwiazdę i rzucając ją do wody, powiedziało:  – A jednak zmieniłem ten fakt dla tej oto rozgwiazdy. Mężczyzna przez chwilę milczał, potem pochylił się, zdjął buty i skarpety, i zszedł na plażę. Zaczął zbierać rozgwiazdy i wrzucać je do morza. Po chwili zrobiły to samo dwie dziewczyny. Było ich czworo, wrzucających rozgwiazdy do wody. Po paru minutach było ich 50, potem 100, 200, tysiące osób, które wrzucały rozgwiazdy do morza. W ten sposób uratowano je wszystkie. Wystarczyłoby, aby dla przemiany świata ktoś, nawet mały, miał odwagę rozpocząć”.

/opowiadanie Bruno Ferrero pt. „Rozgwiazdy”/

 


Mały chłopiec chciał pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebowali. Na miarę własnych możliwości mógł zacząć zmienić świat na lepsze.  Czasami tak niewiele trzeba…


W dzisiejszym świecie bardzo często narzekamy, że tak mało jest ludzi, którzy chcą pomagać. A jeśli już znajdą się tacy ludzie, to jest im trudno w natłoku obowiązków, problemów.  Tymczasem wystarczy chcieć. Rozejrzyjmy się wokół nas: w hospicjach, w domach dziecka, w szpitalach, w świetlicach nie brakuje ludzi, którzy bez rozgłosu i zupełnie za darmo pomagają innym. Są to wolontariusze.  Wolontariuszem może zostać każdy: mały i duży. Bo dla chcącego, nie ma nic trudnego. 


Wystarczy się przez chwilkę zastanowić: Co chcesz i co możesz zrobić dla innych? Czy obok Ciebie jest takie miejsce, gdzie mógłbyś/ mogłabyś zacząć działać? Następnie wystarczy się udać w takie miejsce i zapytać, czy możesz czymś pomóc.  Bez względu na to ile masz na głowie i jaką masz pracę. Może uda Ci się znaleźć chwilę, aby dać cząstkę siebie drugiemu człowiekowi. Otóż już dzisiaj możesz zmieniać świat wokół siebie.

Tutaj mała propozycja z naszej strony.  Serdecznie zapraszamy Cię do grona wolontariuszy Ośrodka Christoforos.


Chętne osoby mogą zgłaszać się do ks. Proboszcza i  kierownika Ośrodka codziennie od poniedziałku do piątku od 11.30 do 18:30.

Fotoblog

Spacer wirtualny


Parafia


Dom w Wiśle

Kościół z lotu ptaka

Panorama

Siłownia

Grota solna